Wiele osób kładzie się spać zaraz po wieczornej kąpieli, licząc, że włosy same spokojnie wyschną przez noc. Brzmi niewinnie, prawda? A jednak ten nawyk może wywołać dużo więcej szkód, niż Ci się wydaje. Dermatolodzy i trycholodzy od lat ostrzegają, że spanie z mokrymi włosami osłabia ich strukturę, zwiększa ryzyko infekcji skóry głowy i przyspiesza łamanie kosmyków. Mimo to wciąż powtarzamy ten błąd, często z braku czasu albo z przekonania, że „włosy się przecież ułożą”. W rzeczywistości konsekwencje mogą być naprawdę uciążliwe – od porannego „puchu”, którego nie da się ujarzmić, po nawracające problemy skórne, które potrafią zepsuć humor na długie tygodnie.
Dlaczego mokre włosy są tak podatne na uszkodzenia?
Włosy po umyciu stają się bardziej miękkie i elastyczne, ale jednocześnie znacznie słabsze. Ich łuski unoszą się, przez co kosmyki tracą naturalną ochronę i są bardziej podatne na wszelkie uszkodzenia mechaniczne. Kiedy kładziesz głowę na poduszce, zaczyna się intensywne tarcie – w nocy często zmieniamy pozycję, a włosy przesuwają się po materiale kilkadziesiąt razy. To zupełnie wystarczy, by zaczęły się kruszyć na końcach, a nawet łamać na długości. Badania trychologiczne pokazują, że kosmyki mokre łamią się nawet dwa razy częściej niż suche, co tłumaczy, dlaczego tak wiele osób budzi się z „postrzępioną” fryzurą.
Dodatkowo mokre włosy bardzo łatwo tracą kształt. Jeśli śpisz na boku lub lubisz wtulić twarz w poduszkę, rano zobaczysz na głowie efekt przypadkowej trwałej ondulacji. Ułożenie takiej fryzury wymaga znacznie więcej czasu, a często kończy się kolejnym myciem i ponownym suszeniem, co w dłuższej perspektywie osłabia strukturę włosa. Dlatego specjaliści podkreślają, że chcąc zachować zdrowe, gładkie i pełne blasku włosy, najlepiej kłaść się spać dopiero wtedy, gdy są w pełni suche – naturalnie lub po delikatnym suszeniu chłodnym nawiewem.

Spanie z mokrymi włosami a problemy skórne
Spanie z mokrymi włosami to nie tylko kwestia estetyki. Skóra głowy, podobnie jak reszta ciała, potrzebuje w nocy odpoczynku i odpowiedniej wentylacji. Mokre włosy blokują ten proces, tworząc wilgotne środowisko. A takie warunki sprzyjają szybkiemu namnażaniu bakterii i grzybów. W efekcie pojawia się świąd, łupież, a nawet bolesne podrażnienia, które potrafią utrzymywać się przez wiele tygodni. Trycholodzy zauważają, że osoby śpiące regularnie z mokrymi włosami częściej zgłaszają się z problemami zapalnymi skóry głowy, które później wymagają leczenia.
Wilgotna poduszka to kolejny problem. Pochłania część wody z włosów, ale zatrzymuje ją znacznie dłużej, niż mogłoby się wydawać. To idealne środowisko dla drobnoustrojów, które następnie trafiają na skórę głowy i twarz. Z tego powodu wiele osób zauważa, że po kilku nocach z mokrymi włosami pojawia się więcej niedoskonałości na linii włosów, a nawet na policzkach. Dermatolodzy podkreślają, że kontakt skóry z wilgotnym materiałem zaburza jej naturalną barierę ochronną, co może sprzyjać przesuszeniu, podrażnieniom, a u niektórych także trądzikowi.
Najbardziej depresyjny dzień w roku – Blue Monday - fakt czy mit?
Fryzjerka – kwalifikacje, zarobki, perspektywy zawodoweJak dbać o włosy wieczorem, aby rano wyglądały świetnie?
Najważniejsza zasada jest prosta – nie kładź się spać z mokrymi włosami. Jeśli brakuje Ci czasu, postaraj się przynajmniej je podsuszyć. Wystarczy kilka minut chłodnego lub letniego nawiewu, aby usunąć nadmiar wilgoci i ochronić włosy przed uszkodzeniami. Możesz też delikatnie odsączyć je ręcznikiem z mikrofibry, który jest znacznie bardziej przyjazny dla kosmyków niż klasyczna, szorstka bawełna. Wiele kobiet zauważa, że taki materiał zmniejsza puszenie i pomaga wygładzić powierzchnię włosa bez agresywnego tarcia.
Druga wskazówka to stosowanie lekkich odżywek bez spłukiwania lub serum wygładzających. Produkty te tworzą na powierzchni włosa delikatną warstwę ochronną, która pomaga zapanować nad elektryzowaniem i ułatwia poranne układanie fryzury. Jeśli Twoje włosy mają tendencję do przesuszania się, świetnie sprawdzi się też olejowanie – możesz nanieść niewielką ilość olejku na końcówki, aby zabezpieczyć je przed rozdwajaniem. Najważniejsze jest jednak to, aby włosy pozostawić suche przed snem. To naprawdę robi różnicę widoczną już po kilku dniach.

Co zrobić, jeśli mimo wszystko zdarza Ci się zasnąć w mokrych włosach?
Każdej z nas czasem brakuje sił na suszenie. Jeśli już zdarzy Ci się popełnić ten błąd, postaraj się zminimalizować szkody. Przede wszystkim nie związuj mokrych włosów gumką, bo to prowadzi do zaginania kosmyków, a w wielu przypadkach także do ich łamania. Lepszym rozwiązaniem będzie luźny koczek upięty jedwabną gumką lub zostawienie włosów swobodnie rozpuszczonych, aby miały jak najwięcej przestrzeni do naturalnego schnięcia.
Warto również zmienić poszewkę na taką wykonaną z jedwabiu lub wysokiej jakości satyny. Tkaniny te zmniejszają tarcie, a skóra głowy w ich kontakcie oddycha o wiele swobodniej niż przy klasycznej bawełnie. Badania potwierdzają, że materiały o gładkiej powierzchni ograniczają łamanie włosów nawet o kilkanaście procent, co może mieć duże znaczenie przy częstym niedosuszaniu włosów przed snem. Mimo to pamiętaj, że jest to jedynie działanie wspierające – najlepszym i najzdrowszym rozwiązaniem jest suszenie włosów do pełna przed położeniem się spać.
